Genio Gato Hodowla Kotów Rasy Maine Coon


Idź do treści

KARMA KOTA

HODOWLA



Przy wyborze karmy kot kieruje się przede wszystkim zmysłem węchu.
Koty bardzo słabo odczuwają smak słony i słodki. Mają ok 500 kubków smakowych, podczas gdy ludzie aż 9000.
Nie dajmy się nabrać kampaniom reklamowym " Twój kot kupowałby (w...) " Oczywiście, bo ulepszacze i wypełniacze wprowadzają kota w błąd swoim zapachem.
Kot jest mięsożerny. Kukurydza, marchewka, groszek, ryż to urozmaicenie dla człowieka. Tak samo kasza i makaron.
Drób; czyli to co człowiek lubi najbardziej, piersi z kurczaka lub indyka dla kotów Maine Coon są wprost idealne, mięso wołowe także.
Przeciwieństwem jest wieprzowina, której kot nie powinien spożywać ( tak samo jak człowiek ).


UWAGA !
KOT PIJE WODĘ


przegotowaną, odstaną.
Nie dziwmy się, że woli wodę z doniczki z kwiatkiem niż świeżą kranówkę o zapachu chloru z miski.


NIE MLEKO !!!

czasami możemy je podać gdyż jest to dla niego przysmak
(biegunka bardzo możliwa)
jogurt naturalny jest lepszym rozwiązaniem, a owocowy zjedzmy sobie sami.


MISKA PEŁNA A...

kot jest myśliwym, szuka wody, szuka pożywienia. W mieszkaniu także.
Grzebie w torbach na zakupy, wchodzi do szafek, odwiedza półki, śmieci też są dla niego celem, zamykajmy kosze, nie zostawiajmy kanapek na stole, bo nawet chleb upoluje, rozrzuci po całym domu i oczywiście nie zje. Gdy znajdzie wodę (dotyczy też miski), odkopuje łapką, chlapie na boki, "stępelkuje" nasze panele podłogowe, a potem "zakopuje" miski z pożywieniem na później.

Odżywianie Maine Coona


W diecie każdego kota bardzo ważna jest wysoka jakość pokarmu. Starajmy się zawsze zwracać uwagę na skład pokarmu. Niedojrzały układ trawienny kociaka wymaga szczególnie delikatnego, wartościowego pożywienia.

Wprowadzanie pokarmów stałych

Przez pierwszy okres swojego życia kocięta żywią się wyłącznie mlekiem matki. Do około 4 tygodnia życia nie wprowadza się im żadnych innych pokarmów. Mleko kotki jest bardzo bogate w białko, co wspomaga wzrost kociąt. W przypadku konieczności dokarmiania osesków lub gdy np. znajdziemy porzucone maleńkie kocię, konieczne jest podawanie specjalnego preparatu mleka zastępczego za pomocą małej butelki ze smoczkiem. Nigdy nie należy karmić kociaka mlekiem krowim, gdyż ma ono dla niego zbyt mało białka przy jednoczesnej dużej zawartości cukrów.
Około 4 tygodnia życia kocięta są powoli odsadzane od matki. Możemy zacząć wprowadzanie pokarmów stałych. W przypadku tak małych mruczków będzie to na początku niewielka ilość mokrej karmy lub rozmoczonych w wodzie, czy kocim mleczku chrupek. Podajemy je w płytkiej miseczce albo na palcu cierpliwie ucząc kociaka nowego sposobu jedzenia, jakim jest gryzienie i zlizywanie pokarmu. Malec będzie jeszcze zapewne przez jakiś czas ssał matkę lub wymagał dokarmiania mleczkiem z butelki.

W naszej hodowli maluszkom kocim gotujemy piersi z kurczaka z odrobiną marchewki. Mięso i marchew po ugotowaniu rozdrabniamy i zalewamy wywarem, w którym gotowały się produkty.
Dzięki temu maluchy nigdy nie miały problemów żołądkowo - jelitowych.
Okres, w którym zostają wprowadzane pokarmy stałe przechodzimy bezboleśnie i bez sztucznych wypełniaczy, które podnoszą walory smakowe (tak naprawdę to jest chemia). Kociaki nie potrzebują jej w tak młodym wieku.
Dla nas najważniejsze jest przede wszystkim zdrowie naszych małych podopiecznych i wspaniały ich rozwój i osiągnięcie przez nich naturalnej odporności, która przez nic nie będzie zakłócona.
W diecie każdego kota bardzo ważna jest wysoka jakość pokarmu. Starajmy się zawsze zwracać uwagę na skład pokarmu. Niedojrzały układ trawienny kociaka wymaga szczególnie delikatnego, wartościowego pożywienia.



Stopniowo udział pokarmów stałych w diecie kotka się zwiększy. Będziemy sobie mogli także pozwolić na większą różnorodność. Warto bowiem przyzwyczaić kocię do różnych smaków i konsystencji pokarmu. Podawajmy mu zatem karmę suchą, ale także karmę mokrą, delikatne, podgotowane mięso drobiowe, musimy przy tym uważać, żeby nie wprowadzać zbyt wielu pokarmów naraz, gdyż niedojrzały układ trawienny może mieć problem ze zbyt zróżnicowaną dietą. Z wagi na to, że kocięta do 4 tygodnia życia piją wyłącznie mleko matki, a później jeszcze do około 2-3 miesiąca bardzo potrzebują jej obecności nigdy nie zabierajmy kotce kilkutygodniowych kociaków. Część tzw. "pseudohodowców" i mniej świadomych opiekunów często proponuje nam zakup lub adopcję kotka, gdy ma np. 3 tygodnie. Taka mała kuleczka jest niewątpliwie śliczna, ale pośpiech w odłączeniu kociaka od matki i rodzeństwa jest bardzo niewskazany, kociak jest narażony nie tylko na gwałtowny spadek odporności i niewskazaną w tym wieku zmianę pożywienia, ale również jego rozwój zostaje zachwiany, gdy nie może przebywać i bawić się z rodzeństwem.

Kociaki starsze

Większość osób dostaje pod opiekę kocięta starsze, mające około 2-3 miesięcy lub więcej; są to kotki odżywiające się już wyłącznie pokarmem stałym, ciągle jednak duże znaczenie ma zarówno jakość pokarmu, jak i odpowiednie jego zbilansowanie. Osiągnięcie odpowiednich proporcji białka, tłuszczu, węglowodanów a także witamin w żywieniu domowym jest często trudne i czasochłonne, dlatego coraz więcej osób karmi kociaki gotowymi pokarmami suchymi i mokrymi podając dodatkowo np. gotowane lub surowe mięso. Producenci wysokiej jakości suchych karm np. Hill's, Royal Canin, ProPlan, czy Sanabelle, starają się dobrze zrównoważyć proporcje składników odżywczych w swoich produktach, ponadto są one często wzbogacone specjalnymi kompleksami i formułami wspomagającymi wzrost i odporność kociąt.

Każda zmiana karmy u kociaka powinna być przeprowadzana stopniowo, żeby nie narażać młodego układu pokarmowego na negatywne reakcje.

Dla małych mruczków przeznaczone są wszystkie karmy z etykietką "kitten". Na początku starajmy się podawać maluchowi taki pokarm, jaki jadł w poprzednim miejscu zamieszkania, a następnie stopniowo wprowadzajmy nowe pożywienie. Przeprowadzka zawsze wiąże się ze stresem, a dodatkowa nagła zmiana karmy może zakończyć się kłopotami trawiennymi u naszego maluszka.
Obecnie w sklepach zoologicznych dostępnych jest dużo różnych pokarmów dla kociąt. Dwa podstawowe rodzaje to karmy suche w postaci chrupek oraz mokre (kawałki w sosie, w galaretce, pasztety). Wiele kociaków ma na początek problem z gryzieniem chrupek, przy odrobinie cierpliwości można je jednak nauczyć jedzenia suchej karmy. Najlepiej zacząć od mieszania niewielkiej ilości chrupek z karmą mokrą lub rozmoczoną kamą suchą, stopniowo zwiększamy ilość chrupek w naszej mieszance, aż kot nauczy się gryźć krokieciki. Nauczenie kota jedzenia zarówno karmy mokrej, jak i suchej może być bardzo istotne w przyszłości, np. w przypadku konieczności przejścia na specjalną dietę weterynaryjną, które najczęściej występują w formie suchej. Pokarmy dla kociąt mają z reguły dość małe chrupeczki, dlatego nasz pupil powinien szybko się do nich przyzwyczaić.


Wybierając karmę zarówno dla kociaka, jak i dla kota dorosłego zawsze starajmy się kupować jedzenie najwyższej jakości - z dużym odsetkiem mięsa w składzie i bez sztucznie barwionych krokietów. Wysoka zawartość mięsa w karmie dla kociąt jest bardzo istotna, gdyż to ono właśnie będzie dla naszego kociaka źródłem bardzo potrzebnego mu do wzrostu białka.
Czasami będziemy musieli wypróbować kilka rodzajów pokarmu, zanim trafimy na ten, który naszemu mruczkowi najbardziej odpowiada, dlatego na początku warto kupować mniejsze opakowania. Koty bywają bardzo wybredne, czasem właściciel musi długo szukać odpowiadającej im karmy, musimy jednak pamiętać, że zbyt częste zmiany diety mogą źle wpływać na układ trawienny naszego kotka. Pokarm za każdym razem należy zmienić stopniowo, urozmaicenie jest wskazane, ale starajmy się nie wprowadzać mruczkowi nowej karmy co tydzień. W przypadku, gdy naszemu kotu nudzi się jeden rodzaj pożywienia najlepiej wybrać kilka marek pokarmu i podawać na zmianę co kilka miesięcy. Zakup większych (2-4kg) opakowań jest ponadto bardziej opłacalny niż kupowanie malutkich paczek. Oczywiście są także koty, które przyzwyczajają się do jednego rodzaju karmy suchej i możemy praktycznie cały czas żywić je jedną marką pokarmu.

Okres dojrzewania

Karmę "kitten" powinniśmy kotkowi podawać do 12 miesiąca życia, wyjątkiem są rasy duże i rosnące wolniej, np. Maine Coon, tutaj okres ten może się wydłużyć o kilka miesięcy. Wiele kotów jest kastrowanych i sterylizowanych przed ukończeniem roku, powstaje wówczas problem, czy podawać im ciągle pokarm dla kociąt, czy też już karmę dla kotów dorosłych. Ze względu na wysoką kaloryczność karm typu "kitten" i skłonność części kotów po zabiegu kastracji do tycia często bezpieczniej jest zdecydować się na to drugie rozwiązanie.
Dużym błędem popełnianym przez właścicieli jest podawane dobrej jakości pokarmu tylko młodym zwierzakom, a przecież dorosły kot także powinien dostawać wysokiej jakości posiłki, nasz ukochany mruczek niewątpliwie na to zasługuje.


Czego kotom nie wolno podawać:

- jakiegokolwiek jedzenia dla ludzi (nie wspominając już o potrawach przyprawionych, pieczonych, smażonych, wędzonych, peklowanych, konserw, garmażerki, wędlin)

- mleka i jego przetworów (dorosłe koty nie potrafią trawić kazeiny zawartej w mleku i jego przetworach, co w najlepszym razie może przynosić objawy w postaci biegunek i niestrawności, a w długim okresie przyczynia się do zaburzeń we wchłanianiu składników odżywczych, w tym niezbędnych witamin i minerałów)

- jedzenia dla psów (z przyczyn wynikających z naturalnych różnic w zapotrzebowaniu pokarmowym i fizjologii)

- słodyczy (w tym czekolady)

- wieprzowiny (absolutnie zakazana surowa - może być przyczyną śmiertelnej choroby zwanej chorobą Aujeszky'ego)

- surowych ryb (w ogóle ryby powinny być podawane tylko od czasu do czasu)

- surowego białka jaj

- wszelkich kaszy, w tym pszenicy (większość kotów ma słabą tolerancję pszenicy, również tej znajdującej się w kocich gotowych karmach)


- niektórych warzyw, roślin, owoców

- karm tzw. supermarketowych (cechuje ich znikoma zawartość mięsa, a także niska jakość stosowanych składników, zwykle odpadów, białko w większości pochodzi ze składników roślinnych - np. soi, które są mało wartościowe dla kota i które mocno obciążają układ trawienny oraz nerki)

- wszelakiego rodzaju kociego fast food'u - przekąsek, smakołyków, dropsów, kabanosów - koty naprawdę nie muszą sobie uprzyjemniać życia poprzez jedzenie wątpliwej jakości wypychaczy, co niestety jest przywarą większości z nas, ludzi.



Powrót do treści | Wróć do menu głównego

stat4u